Socjalizacja i wychowanie

fad1

 

 

Kiedy w domu pojawia się szczeniak, na ogół jego opiekunowie poświęcają dużo czasu na wspólną zabawę. Dla wszystkich zrozumiałym jest to, ze maluch potrzebuje uwagi człowieka i wysiłku fizycznego, a zabawa to świetna opcja, żeby połączyć jedno z drugim. Z biegiem czasu zapał opiekunów do tego rodzaju aktywności słabnie, co w kontekście rozwoju relacji jest duży błędem. Psy, jako jeden z niewielu gatunków, przejawiają chęć do zabawy nie tylko w okresie szczenięcym, ale także w dorosłym życiu. Często ich rezygnacja z zabawy jest spowodowana brakiem odpowiedniego towarzystwa. Co tak naprawdę daje psu zabawa? I czy ma to wpływ na jego nastrój i rozwój mózgu?

 

 

Corocznie w Polsce organizowanych jest kilkadziesiąt wystaw, a w każdej z nich uczestniczy kilkaset, a nawet kilka tysięcy psów. Pamiętając o tym, że zrelaksowany pies zaprezentuje najlepiej swoje walory, warto prześledzić, co wpływa na dobre samopoczucie psów w tych specyficznych warunkach.

 

Można określić kluczowe czynniki, które mogą wywoływać stres i powodować dyskomfort u psa nawet takiego, który już bywał wcześniej na wystawach. Mogą to być:
■ czynniki zewnętrzne: dźwięki, światło (niewiele swobodnej przestrzeni)nowe, nieznane miejsce (nieznane i często śliskie podłoże) duża liczba podekscytowanych obcych psów i ludzi
■ interakcje z innymi psami
■ interakcje z ludźmi

Czy szczeniaki z jednego miotu są urodzonymi przyjaciółmi, czy też powodują problemy dla siebie nawzajem i ich właścicieli? Zmierzmy się z tym problemem.

Jedni uważają, że rodzeństwo jest w stanie utworzyć bardzo głęboką więź i dostarczać sobie zajęć podczas nieobecności ludzkich członków stada, natomiast inni, wprost przeciwnie, uważają iż więź pomiędzy szczeniętami z jednego miotu jest zbyt silna, nacechowana albo nadprzywiązaniem, albo agresją na tle hierarchicznym. Niektórzy właściciele nie żałują swojej decyzji, inni chcą cofnąć czas, albo znaleźć nowy dom dla jednego z psów. Sprawa jest dla mnie absolutnie zrozumiała – nie ma dwóch jednakowych psów, ani układów sił. Jedno jest pewne, psy z jednego miotu, to wyzwanie, które nie wiadomo jak się zakończy.

Psy to zwierzęta społeczne i potrzebują kontaktów z innymi psami i ludźmi. Większość odpowiedzialnych właścicieli doskonale o tym wie. W rzeczywistości psy muszą radzić sobie z przebywaniem w samotności przez wiele godzin dziennie, a właścicielom pęka serca na samą myśl o tym. Przygotowując się na przybycie szczeniaka chcą zapewnić mu odpowiednie towarzystwo i w tym momencie często pojawia się myśl: „Jeśli kupuję jednego szczeniaka, to dlaczego nie wziąć dwóch? Będzie im raźniej!” O ile posiadanie więcej niż jednego psa jest często bardzo dobrym pomysłem, to wzięcie dwóch szczeniąt z jednego miotu – już niekoniecznie.

Wpływ ludzi na psy można rozpatrywać w dwóch aspektach:pierwszym, ewolucyjno-adaptacyjnym, opartym na wielo pokoleniowej selekcji i drugim, związanym z ich on to genezą, czy lirozwojem osobniczym od momentu narodzin (a nawet wcześniej)do końca życia psa. Pierwszy, to tysiące lat oddziaływania na filogenezę gatunku. Ewolucja, która przekształciła wilka w domowego pieszczocha nie dokonała się od razu – i wciąż jeszcze się nie skończyła. Przez wiele wieków człowiek decydował o tym, który pies przeżyje, dobierał do hodowli najbardziej odpowiadające do jego celów osobniki.

To, że ludzie się nudzą, to dobrze wiemy, każdemu z nas to się zdarza. A czy psy mogą się nudzić? Oczywiście, że tak!

nuda

Strach to prawidłowa reakcja fizjologiczna na zagrożenie. Odczuwamy go wszyscy, z różnym natężeniem. Zwierzęta także muszą sobie z nim radzić i nie jest to niepokojące, pod warunkiem, że strach mija i nie ma znamion zaburzenia. Gdy się utrwala i towarzyszy określonej sytuacji, mamy do czynienia z lękiem.

Zanim jeszcze powstał zawód zoopsychologa,

wyprawka dla psa

Zanim szczeniak pojawi się w naszym domu  musimy kupić kilka niezbędnych rzeczy:

bono

 

 

Nie każdy właściciel zdaje sobie z tego sprawę, ale psy nie znają języka polskiego. Nie znają też żadnego innego, oprócz oczywiście języka psiego.
O ile my, ludzie porozumiewamy się ze sobą korzystając z ogromnej liczby słów, budując skomplikowane zdania, o tyle psy komunikują się ze sobą za pomocą mowy ciała. Owszem, zdarza im się szczekać lub popiskiwać, ale główny kanał komunikacji to mowa ciała. Jak zatem mówić do psa w czasie szkolenia, żeby ułatwić mu naukę?

Podobnie jak w życiu człowieka, w życiu psa możemy wyróżnić etapy. Ich znajomość i respektowanie zasad rozwoju psiej psychiki pozwala na właściwe ułożenie relacji człowiek-pies już od chwili pojawienia się w domu małego i rozkosznego szczeniaczka.
Etap noworodka - pierwsze 2 tygodnie życia.

W tym etapie bardzo intensywnie kształtują się zmysły. Szczenię rodzi się zupełnie "ślepe" jednak zadziwiająco szybko potrafi orientować się w najbliższym otoczeniu. Choć porusza się bezradnie i z trudem, bezbłędnie trafia do sutków matki. Z powodzeniem używa rozwijających się zmysłów (szczególnie węchu) do poznawania otaczającego świata na drodze pozytywnych i negatwnych doświadczeń, ucząc się działać w sposób właściwy swojemu gatunkowi. Kiedy, na przykład, po dotarciu do ścianki kojca szczeniak próbuje się na nią wspiąć, kończy się to zawsze upadkiem na plecy. To negatywne doświadczenie uczy małego psa, że nie może się wspinać jak kot. Pierwsze kontakty z rodzeństwem są początkiem późniejszych zabaw, choć najczęściej kończą się raczej tym, że obydwaj malcy zasypiają przytuleni do siebie.